viva Italia!

Dzisiaj krótko. Drugi dzień we Włoszech, już zaczyna mi być zimno, chociaż między temperaturą w Polsce jest chyba 20st. Wczoraj w drodze na lotnisko niby było tylko +5, ale możliwość schowania do torby rękawiczek bardzo mnie ucieszyła, w końcu ręce mi nie marzły 😉 Dzisiaj bardzo doceniłam to, że w ostatniej chwili złapałam okulary, bo słoneczka nie brakuje.

Z racji, że moja siostra miała dzisiaj examin, musiałam zająć się sama sobą. Spędziłam pół dna na Via dei Condotti i  Via del Corso, krążąc między pięknymi wystawami Svarowskiego, Prady czy Gucci i spędzając czas w sklepach o bardziej przystępnych cenach 😉 Ambitnie, miałam uwiecznić na zdjęciach nawet ciasteczka z piekarni Rascoli, niestety zapomniałam zabrać karty pamięci do aparatu więc wrzucam tylko kilka zdjęć.

***

Today short, just few sentences and few photos. Its my second day in Italy. I enjoy it so much. The weather is totaly different tahn poland, its about 20 degrees more, for me is so good, im not frozen all the time outside 😉 Today my sister had an exam so i spent mor of the day alone, i went shopping on Via del Corso and i was looking on Prada, Gucci and Swarovski shop window, i looks great!
I didn’t take so many photos because i forgot memory card to camera, but i hope next days i will show how my vacations looks like 😉

 

 

Ciekawym wydarzeniem była wizyta w piekarni/hurtowni na Re di Roma. Obłędny widok różnego rodzaju pieczywa z ciasta francuskiego czekającego w kolejce do piekarnika. Zdecydowałyśmy się na croissanty z białą czekoladą- zdecydowanie najlepszy wybór. Jeszcze dodatkowo darmowy, uśmiechem można przekupić nawet całą piekarnię ;p Szkoda, ze nie mogłam uwiecznić w całości dzisiejszej passagiaty, ale znając mnie i moją siostrę pójdziemy tam jeszcze także na pewno nadrobię zaległości fotograficzne 😉
Teraz czas na popołudniowy relax, film i przygotowanie do wieczora. Odpoczynek w moim przypadku jest bardzo wskazany, wstawanie przed 9 po imprezie nie wpłynie dobrze na moje dzisiejsze wieczorne wyjście ;p ale do wieczora mam jeszcze sporo czasu.
przesyłam wszystkim, którzy to czytają słoneczne pozdrowienia i mam na dzieje, że trochę tego słoneczka dojdzie do Polski jeszcze przed moim powrotem 😉

4 Comments

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

*