Wolny piątek

Jeśli mam wolny dzień i jestem w domu to przewaznie oznacza to pół dnia spędzonego w kuchni. Zresztą zbliża się weekend więc miałam okazję coś upiec 😉 Tym razem nie experymentowałam, tylko wyszukałam w zeszycie przepis na pierniczki. Chociaż do świąt jeszcze daleko (dokładnie miesiąc) miałąm na nie mega ochotę. Trochę średnio pasują do mojego jesiennego designu, ale za to świetnie smakują. Przepis niby jest bardzo szybki (samo upieczenie trawa może z godzinkę) to pieczenie pochłonęło mi większość dnia, ponieważ większość czasu poświęciłam dekorowaniu moich pierniczków. Jest to część pieczenia którą lubię najbardziej;)

Pierniczki z nadzieniem porzeczkowym

Składniki:
3 szklanki mąki

3 łyżki gorącego rozpuszczonego miodu (ja dodałam akacjowy)
2 łyżeczki sody oczyszczonej
20g mieszanki przyprawy do piernika
4 kropelki olejku waniliowego
1,5 łyżki masła
1  jajko
3/4 szklanki cukru
1  żółtko
ok 1/4 szkolanki ciepłego mleka
ok 0,5 słoiczka dżemu porzeczkowego
Lukier:
1 białko
ok 3/4 szklanki cukru pudru
kolorowa posypka, pisaki do pierniczków, kolorowe perełki

Wykonanie:
Do mąki dodać proszek do pieczenia, wlać gorący miód i wymieszać. Gdy ciasto trochę wystygnie dodać cukier, margarynę, olejek waniliowy, jajko, żółtko i przyprawy do piernika. Na końcu wlewamy ciepłe mleko. Wszytkie składniki wyrobić na stolnicy (gdy ciasto jest za twarde i nie chce się wyrobić należy dodać trochę więcej mleka) i rozwałkować na grubość ok 0,5cm. Ciasto podzielić na dwie części. Na jednej części ciasta lekko odcisnąć foremki  tak aby były zarysowane kontury, ale nie były wykrojone. Na środek nakładamy łyżeczką dżem i przykrywamy drugą połową ciasta. Wykrawamy pierniczki w miejscu gdzie znajduje się nadzienie. Wykrojone ciasteczka układamy na wysmarowaną olejem blaszkę. Piekarnik nagrzewamy do 173stopni, pierniczki pieczemy ok 15/20 min aż będą brązowe. W międzyczasie przygotowujemy lukier- białka ubijamy z cukrem pudrem na sztuwną masę. Pierniczki lukrujemy po ostygnięciu a następnie ozdabiamy 😉

 

 

 

 

 

1 Comment

  • Pingback: cookies time • Juliette in Wonderland

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

*